Brakujące ogniwa w ewolucji człowieka

131Zatem bardzo trudno jest znalezienie dowodów na istnienie etapów pośrednich w życiu na ziemi. Mimo to, są prawie wszystkie dla każdego ewolucyjnego kroku. O czasów Darwina nauka posunęła się na przód. Znaleziono wiele brakujących elementów. Znaleziono skamieliny, przerzucające pomost między gadami a współczesnymi ptakami. Prace wykopaliskowe w Afryce przyniosły odkrycie kilkunastu gatunków hominidów. Skamieniałości pokazują, że około 4 mln lat temu mózgi małpoludów zaczęły się powiększać. Stworzenia stanęły na dwie nogi i zaczęły używać narzędzi, a następnie krok po kroku przekształciły się w człowieka. Teoria Darwina przewidywała, że przejściowe stworzenia powinny istnieć. Ich odkrycie jest niepodważalnym dowodem, że dobór naturalny stwarza nowe gatunki, a wśród nich nas, ludzi. Dotychczas założenia darwinowskiej koncepcji ewolucji potwierdzone zostały badaniami naukowymi, jednak nie wszystko do końca jest jasne. Mimo potwierdzenia naukowymi badaniami, nie wszystko jest do końca wyjaśnione. Należy znaleźć przejściowe zwierzę, między rybami a płazami, które pokaże, jak życie wydostało się z wody. Poszukiwania rozpoczęto na wyspie Elesmera. To miejsce charakteryzuje dziś arktyczny klimat, ale w skalach zamknięty jest tropikalny świat, międzyzwrotnikowe rośliny i ryby. Skały liczą sobie 375 mln lat, to czas tuż przed pojawieniem się pierwszych zwierząt lądowych. Pięć lat trwały poszukiwania skal ze śladami brakującego ogniwa, gdzie znajdowano przede wszystkim morskie stworzenia. W końcu w 2004 r. odnaleziono warstwy, które zawierały cale szkielety. Odnaleziono skamieniałość stworzenia, nieprzypominającego żadnej ryby, żyjącej wyłącznie w wodzie. Bardziej przypominało krokodyla. Dokładne badania wykazały, że to stworzenie przerzucało pomost nad luką między rybami a zwierzętami lądowymi. Jak ryba miało łuski i płetwy, ale miało szyję, pozwalającą ruszać głową. Pod płetwami były kości, odpowiadające kościom naszych rąk. Stworzenie z łuskami jak ryba i kończynami to dowód, że chodziło po lądzie, ale wyszło z morza. Rozwój nóg pozwalał przeżyć rybie wyrzuconej na ląd